marzenia

11 Narzędzi do spełnienia marzeń

Ostatnimi czasy dużo mogę na ten temat powiedzieć: MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ, MARZENIA SIĘ SPEŁNIA. Tylko jak? Oto „narzędzia” które pomogą Ci je realizować:

  •  WIEDZA – co tak na prawdę chcesz? Czy to pragnienie jest na tyle silne, by popchnęło Cię do działania? Musisz być pewna tego, inaczej pierwszy napotkany cios może stać się ostatnim.
  • PRIORYTETY – nie możesz zrealizować wszystkiego na raz. Wybierz, co jest dla Ciebie najważniejsze i zacznij 🙂 jedno spełnione marzenie, pociągnie za sobą lawinę i sprawi, że będziesz chciała więcej.
  • CZAS – nie zwlekaj z decyzją. Nie odkładaj na później i nie czekaj na odpowiedni moment, bądź na właściwą osobę, która ma Ci to ułatwić. Działaj, a w międzyczasie pojawiają się nowe możliwości.
  • ODWAGA – podejmij decyzję i zamień CHCĘ na ZROBIĘ TO. Jeżeli się boisz, to nie jesteś sama. Uczucie strachu i ryzyko jest wpisane w rachunek Spełnionego Marzenia. Jeżeli myślisz, że Ciebie to ominie albo da się inaczej, to wiedz, że wrócisz tu za jakiś czas, by ponownie przeczytać ten tekst.
  • KARTKA PAPIERU lub ścianka, albo notatnik w telefonie – zapisz je – Twoje marzenia. Wyznacz terminy, mniejsze cele, które przybliżą Cię do ich realizacji. Zerkaj na listę przypominając sobie, gdzie idziesz. Wykreślaj, nagradzając za spełnienie.
  • ROZWIĄZANIA – nikt nie mówi, że będzie łatwo. Spotkasz bariery – to normalne, upadniesz – nie raz. Ważne, by mieć plan. Jeżeli drogą A nie dam rady, to może B. A może warto poszukać C?
  • ASERTYWNOŚĆ – nikt nie może Ci powiedzieć, że czegoś się nie da. Ludzie mogą się z Ciebie śmiać, wytykać palcami, a rodzina może Ci powtarzać, że zwariowałaś, ale to Twoje marzenia, nie poddawaj się, tylko dlatego, że komuś się to nie podoba.
  • AUTENTYCZNOŚĆ – bądź sobą, cokolwiek nie robisz. Uwierz, że potrafisz i możesz osiągnąć to, co chcesz, a energia, którą dzięki temu obdarujesz świat, odwdzięczy Ci się 🙂  Brzmi jak czary mary, ale działa!
  • LUDZIE – kiedy już wiesz, gdzie idziesz i po co, nie bój się pytać i prosić o pomoc. Nie ma głupich pytań, a brak odpowiedzi nie jest czymś negatywnym. Pamiętaj, że prosząc o pomoc nie okazujesz słabości, a wykazujesz się uznaniem dla czyjeś wiedzy bądź umiejętności. Ludzie to skarbnica wiedzy, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie Ci pomoże.
  • PRZEZNACZENIE – mimo, że to kwestia mocno dyskusyjna, nie bez przyczyny znajdujemy się w danym miejscu, o danej porze i poznajemy właśnie takich, a nie innych ludzi. Po prostu bądź otwarta i elastyczna, na to co dzieję się dookoła, ale pracuj na swoje marzenia.
  • ODPOWIEDZIALNOŚĆ – i weź życie w swoje ręce, przejmij odpowiedzialność za podejmowane decyzje, nie zrzucaj winny na innych za niepowodzenia. Jakikolwiek nie byłby efekt Twoich działań, pamiętaj, że to Ty dokonałaś wyboru.

Wydaje się to takie proste i niby każdy o tym wie, a jednak warto czasem sobie to przypomnieć. Temat spełniania marzeń jest bardzo przyjemny, w końcu to nasze pragnienia i wyobrażenia o swoim życiu. Gorzej, gdy budzisz się w wieku 80 lat i okazuje się, że czas przeminął. Życie jest zbyt krótkie, by czekać, a uczucie spełnienia marzeń zbyt piękne, by ich nie zrealizować !

ChO

PS. Nie wiem ile razy już Ci to mówiłam, ale powtórzę po raz setny: Bierz się do roboty! 🙂

 

Listy do JA – marzenia

Kochana,

Pamiętasz jak kiedyś w letnie popołudnia przesiadywałyśmy na białym parapecie w babcinym domu? Przez otwarte okiennice, przebijając się przez strumień kropli, wpadały promienie słońca, a za nimi można było zauważyć barwny most prowadzący do nieba. Tajemnicze ‚kiedyś’, posiadające termin „jak będę dorosła” , w oparciu o dziecięcą fantazję, powodowały, że wszystko wydawało się możliwe. Pieniądze, polityka, religia, stereotypy i to co wypada, a co nie, nie mogło stanąć na drodze marzeniom. Część z nich silnie zakorzeniając się w podświadomości przez wiele lat popychała do podejmowania decyzji, aż w końcu doprowadziła do miejsca, w którym jestem.

Wiesz, że ja nadal wierzę? nie w moc marzeń, ale w to, że jestem w stanie je spełniać. Wiele osób powtarza mi, że mam zbyt wysokie ambicje, co w dawnym języku oznaczało wybujałą wyobraźnię. Słysząc to, uśmiecham się tylko. Wokół mnie zostają Ci, którzy motywują, by iść po więcej, bądź gdy dostrzegają, że frunę w nieodpowiednią stronę, pomagają zmienić kierunek lotu.

Znasz mnie kiedyś przeklinałam moją dwojaką osobowość, ale dziś doszukuję się w niej zalet. Będąc zodiakalnym bliźniakiem, zawarłam pakt i współpraca mojego teamu przynosi efekty. Wyobraź sobie, że gdy ta pierwsza – Wizjonerka sobie coś wymarzy, to ta druga Realistka przeanalizuje, określi termin i sposób realizacji. I tak właśnie w mojej wewnętrznej fabryce marzenia zamieniają się w cele, a mała dziewczynka z fantazją staje się kobietą z wizją.

A właśnie a pro po wizji, czy pokazywałam Ci kiedyś mój mały, czarny, kwadratowy notes? Wygląda zwyczajnie ale jest w nim coś magicznego i jest bardzo osobisty, bo zawiera wszystkie moje pragnienia. Białe kartki zapełniają się stopniowo słowami, a te po pewnym czasie zamieniają się w rzeczywistość – i to jest ta magia. Zapisuję, wykreślam i dopisuję, a lista ciągle rośnie. Przewracam strony z poczuciem spełnienia, przypominając jak wiele jeszcze mam do zrobienia. Natomiast jeden z moim dobrych znajomych, na pewno go poznałaś kiedyś, wszystko o czym sobie zamarzy, zapisuje na kredowej ścianie między salonem, a kuchnią. Odwiedzając go nie tak dawno miałam okazję widzieć tę okazałą listę, a teraz obserwuję jego fejsbookową tablicę, na której dzieli się zrealizowanymi celami. Musze przyznać, że jest to dla mnie bardzo inspirujące.

Przykładów i sposobów mogłabym podać Ci jeszcze kilka, ale wrócę do meritum. Spotykam osoby niezadowolone z życia, narzekające na wszystko co możliwe i tak zastanawiam się, co stoi na przeszkodzie ich marzeniom? Co nie pozwala im, ich zrealizować? Nieustannie szukając inspiracji, znając swoje zalety, talenty i pragnienia oraz mając wokół siebie ludzi, którzy w Ciebie wierzą, nawet przez myśl mi nie przejdzie, że się nie uda.

Dziś rozkoszując się uczuciem spełnienia i promieniami słońca, wpatruję się w lazurową wodę, zamykam oczy i znowu marzę, bo wierzę, że się uda i zrobię wszystko, by tak się stało.

ChO

PS. Przesyłam Ci pozdrowienia ze Złotej Zatoki w Hiszpanii – jest bajecznie.