inspiracja

11 Narzędzi do spełnienia marzeń

Ostatnimi czasy dużo mogę na ten temat powiedzieć: MARZENIA SIĘ NIE SPEŁNIAJĄ, MARZENIA SIĘ SPEŁNIA. Tylko jak? Oto „narzędzia” które pomogą Ci je realizować:

  •  WIEDZA – co tak na prawdę chcesz? Czy to pragnienie jest na tyle silne, by popchnęło Cię do działania? Musisz być pewna tego, inaczej pierwszy napotkany cios może stać się ostatnim.
  • PRIORYTETY – nie możesz zrealizować wszystkiego na raz. Wybierz, co jest dla Ciebie najważniejsze i zacznij 🙂 jedno spełnione marzenie, pociągnie za sobą lawinę i sprawi, że będziesz chciała więcej.
  • CZAS – nie zwlekaj z decyzją. Nie odkładaj na później i nie czekaj na odpowiedni moment, bądź na właściwą osobę, która ma Ci to ułatwić. Działaj, a w międzyczasie pojawiają się nowe możliwości.
  • ODWAGA – podejmij decyzję i zamień CHCĘ na ZROBIĘ TO. Jeżeli się boisz, to nie jesteś sama. Uczucie strachu i ryzyko jest wpisane w rachunek Spełnionego Marzenia. Jeżeli myślisz, że Ciebie to ominie albo da się inaczej, to wiedz, że wrócisz tu za jakiś czas, by ponownie przeczytać ten tekst.
  • KARTKA PAPIERU lub ścianka, albo notatnik w telefonie – zapisz je – Twoje marzenia. Wyznacz terminy, mniejsze cele, które przybliżą Cię do ich realizacji. Zerkaj na listę przypominając sobie, gdzie idziesz. Wykreślaj, nagradzając za spełnienie.
  • ROZWIĄZANIA – nikt nie mówi, że będzie łatwo. Spotkasz bariery – to normalne, upadniesz – nie raz. Ważne, by mieć plan. Jeżeli drogą A nie dam rady, to może B. A może warto poszukać C?
  • ASERTYWNOŚĆ – nikt nie może Ci powiedzieć, że czegoś się nie da. Ludzie mogą się z Ciebie śmiać, wytykać palcami, a rodzina może Ci powtarzać, że zwariowałaś, ale to Twoje marzenia, nie poddawaj się, tylko dlatego, że komuś się to nie podoba.
  • AUTENTYCZNOŚĆ – bądź sobą, cokolwiek nie robisz. Uwierz, że potrafisz i możesz osiągnąć to, co chcesz, a energia, którą dzięki temu obdarujesz świat, odwdzięczy Ci się 🙂  Brzmi jak czary mary, ale działa!
  • LUDZIE – kiedy już wiesz, gdzie idziesz i po co, nie bój się pytać i prosić o pomoc. Nie ma głupich pytań, a brak odpowiedzi nie jest czymś negatywnym. Pamiętaj, że prosząc o pomoc nie okazujesz słabości, a wykazujesz się uznaniem dla czyjeś wiedzy bądź umiejętności. Ludzie to skarbnica wiedzy, zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie Ci pomoże.
  • PRZEZNACZENIE – mimo, że to kwestia mocno dyskusyjna, nie bez przyczyny znajdujemy się w danym miejscu, o danej porze i poznajemy właśnie takich, a nie innych ludzi. Po prostu bądź otwarta i elastyczna, na to co dzieję się dookoła, ale pracuj na swoje marzenia.
  • ODPOWIEDZIALNOŚĆ – i weź życie w swoje ręce, przejmij odpowiedzialność za podejmowane decyzje, nie zrzucaj winny na innych za niepowodzenia. Jakikolwiek nie byłby efekt Twoich działań, pamiętaj, że to Ty dokonałaś wyboru.

Wydaje się to takie proste i niby każdy o tym wie, a jednak warto czasem sobie to przypomnieć. Temat spełniania marzeń jest bardzo przyjemny, w końcu to nasze pragnienia i wyobrażenia o swoim życiu. Gorzej, gdy budzisz się w wieku 80 lat i okazuje się, że czas przeminął. Życie jest zbyt krótkie, by czekać, a uczucie spełnienia marzeń zbyt piękne, by ich nie zrealizować !

ChO

PS. Nie wiem ile razy już Ci to mówiłam, ale powtórzę po raz setny: Bierz się do roboty! 🙂

 

metamorfoza – znajdź trzy różnice

Dwa zdjęcia, jedno zrobione latem 2013 roku i drugie o tej samej porze, trzy lata później w 2016 roku. Czy widzisz różnice?

Włosy dłuższe? – ale to wydaje się być normalnym obrotem spraw, prawda?

Parę więcej zmarszczek :)? ale to już kwestia genów, mimiki i ciągłego uśmiechania się, które w bilansie i tak wychodzi mi na dobre 😉

Podpowiem Ci. Nie znajdziesz ich!

Najważniejsze zmiany to te zachodzące w Twoim wnętrzu, zauważalne przez Ciebie i ludzi, którzy Cię otaczają.

Przez ostatnie trzy lata moje życie, a przede wszystkim podejście przeszło całkowitą transformację. W uproszczeniu wygląda to tak jakbyś będąc postacią gry komputerowej, po długich poszukiwaniach odnalazła klucz, który otwiera wszystkie drzwi. Co nie oznacza, że teraz jest łatwiej. Nadal musisz przekraczać bariery, pokonywać przeciwników, wykonywać zadania i szukać drzwi, które pozwolą Ci przejść na wyższy poziom z tą różnicą, że masz klucz i wiesz, jakich drzwi szukać.

Kompleksy i zmiany, nie muszą dotyczyć tylko naszego ciała i wyglądu, moim był brak pasji  (pisałam o tym tutaj). Odnaleziona stała się kluczem i motorem napędowym machiny mojego życia, a potem wszystko zaczęło do siebie pasować i układać się jak puzzle.

Zmian dokonujemy na trzech polach: Ciało, Umysł i Dusza. Ważne jest, by rozwijać je jednocześnie, a przynajmniej nie pozwolić, by dysproporcja była zbyt duża. Pomijając jeden z tych filarów, sprawisz, że będzie słabszy i bardziej podatny „choroby”.

I CIAŁO – to przede wszystkim zdrowie, jego brak jest efektem wielu zmian widocznych na zewnątrz. Dlatego jeżeli chcesz coś zmienić w swoim wyglądzie zawsze szukaj głębiej i zacznij od środka. Zdrowe żywienie, to już podstawa. Aktywność sportowa to paliwo energii, powoduje lepsze samopoczucie, pozwala przedłużyć młodość i dodaje sił witalnych. Monitoruj swój organizm, szukaj rozwiązań problemów i odżywiaj go prawidłowo.

II UMYSŁ – czyli rozwój, ten personalny i zawodowy. Świat jest pełen tajemnic, zgłębiać go możesz na każdym wybranym przez Ciebie polu, dla własnej przyjemności, zdobywając wiedzę specjalistyczną, bądź poprawiając umiejętności interpersonalne. Ważne jest to, by wyznaczyć sobie cele, priorytety i nieustannie dążyć do tego, by nie się zatrzymać.

III DUSZA – to wszystko to czym ją karmisz. To jaka jesteś dla innych i dla siebie samej. Twoje emocje, uczucia, pielęgnowanie swoich wartości i kształtowanie charakteru. A także to mające, jak dla mnie, magiczną moc poczucie satysfakcji ze spełniania marzeń.

Wszystkie te elementy łączą się i przeplatają, a najważniejsze, by każdego dnia, na każdym polu ulepszać samą siebie. Podziękuje Ci za to Twoje ciało, umysł i dusza, a także Twoi bliscy i otoczenie. Sama zobaczysz efekty!

Miejsce, w którym jestem teraz oraz to jaką jestem osobą to wynik podjętych decyzji, mojej determinacji i systematycznych działań. Jestem KOBIETĄ taka jak Ty, tylko odnalazłam klucz – sposób na bycie szczęśliwą. Moją misją jest zainspirować Ciebie do walki o samą siebie i swoje marzenia. Wierzę, że każda z nas ma tą siłę w sobie!

ChO

PS. Dołącz do kobiet, które zmieniły swoje życie. Inspiruj się i dziel się swoją historią 🙂

PS. 2 Jeżeli potrzebujesz pomocy to:

  1. Pisz charlotteoya@gmail.com
  2. Poczytaj o tym jak radzić sobie z kompleksami (kliknij w link)
  3. Zobacz co zrobić, dokonać zmiany w 6  prostych korkach (kliknij w link)
  4. Zaufaj swojej intuicji

3 filmy, które zmotywują Cię do działania

Każdy z nas potrzebuje zastrzyku inspiracji. Poszukujemy jej na co dzień, obserwując otoczenie, naśladując zachowania, odtwarzając zapamiętane obrazy. Filmy i książki, są idealnym narzędziem, które potrafi zmotywować do podjęcia odważnych decyzji i działania.

Oto wybrane przeze mnie trzy, idealne na weekendowy wieczór. Gwarantuję 100% dawki motywacji 🙂

  1. W pogoni za szczęściem – film opowiada o zwykłym mężczyźnie, który pomimo trudnej sytuacji, ryzykuje i bierze los we własne ręce, by zapewnić lepsze życie swojemu dziecku.

To jeden z moich ulubionych filmów, które pokazują siłę marzeń. Kwintesencją jest zasada, którą mężczyzna ( w roli głównej Will Smith) przekazuje swojemu synowi:

Nie daj sobie nigdy wmówić, że czegoś nie potrafisz. (…) Masz jakieś marzenie – spełnij je. Ludzie mówią, że się nie da, kiedy sami czegoś nie potrafią. Chcesz czegoś, to walcz.”

Obejrzyj zwiastun

2. Za wszelką cenę – opowieść o dziewczynie, która w wieku trzydziestu lat postanawia spełnić swoje największe marzenie.

Za każdym razem gdy przekraczam bariery w swojej głowie, wracam myślami do sceny z tego filmu, gdzie jego główna bohaterka, pomimo tego, że nikt w nią nie wierzy i nie wspiera, każdego dnia daje z siebie jeszcze więcej, by osiągnąć wyznaczony cel.

Zwiastun zobaczysz tu.

3. Siła spokoju – to historia gimnastyka, który przygotowując się do olimpiady ulega wypadkowi.

Jedni poszukują inspiracji, inni mentora, a niektórzy odkrywają wielkość wewnętrznego głosu, która potrafi „przenosić góry”. Nasze życie to splot chwil dobrych i złych. Doświadczamy jednocześnie i radości i bólu, ale okazuje się, że jesteśmy w stanie podnieść się z każdego upadku. Sekret tkwi w działaniu i determinacji.

Zapowiedź pod linkiem

ChO.

PS. Tylko zmotywowana nie zapomnij wstać z kanapy 😉 Jak to mawia jedna z motywatorek: samo się nie zrobi 🙂

Jak radzić sobie z kompleksami -6 sposobów

Ameryki nie odkryję pisząc, że każdy je ma – wady, słabości i niedoskonałości. Ideał to rzecz gustu i indywidualnych potrzeb. Możesz szukać wzorców, czerpać inspirację z otoczenia, iść śladami osób, które podziwiasz, ale nie zadręczaj się dążeniem do perfekcji. Znajdź czas i miejsce w swoim życiu, byś mogła wzrastać oraz ludzi, którzy Ci w tym pomogą. Oto parę wskazówek, które mogą Ci w tym pomóc:
  1. Poznaj siebie 
Poznawanie siebie to proces, który trwa przez całe nasze życie. Czas, otoczenie i każda nowa sytuacja, w której się znajdujemy pozwala nam na odkrywanie kolejnych zakamarków naszej złożoności. Świadomość tego, jacy jesteśmy, odgrywa olbrzymią rolę kreowania i realizowania wizji życia. Dlatego najlepsze, co możesz zrobić dla siebie, to stworzenie tabeli wad, zalet, talentów i wszystkiego co przyjdzie Ci do głowy, a związane jest z Twoją osobą. Miej ją pod ręką, uzupełniaj i modyfikuj.
  1. Dowiedz się, jak widzą Cię inni
Każdy z nas jest najsurowszym krytykiem sam dla siebie, dlatego dowiedz się, co myślą o Tobie inni. Widzieliście reklamę Dove (zobacz), w której powstają dwa portrety pamięciowe, rysowane ze słuchu – pierwszy to obraz osoby, którą widzimy w sobie, drugi to ten, jak nas postrzega ktoś inny. Ludzie Cię otaczający, a nawet mijający na ulicy często nie tylko nie zauważą Twoich kompleksów, ale dostrzegą wiele dobrych cech, o których sami albo zapomnieliśmy albo takich, których nie potrafimy zauważyć. Nie bój się pytać, informacja zwrotna pozwala się rozwijać i jest potrzebna w każdej dziedzinie Twojego życia.
  1. Doceniaj siebie
Bardzo szybko zapominamy o naszych osiągnięciach, awansach, ilości pracy, którą włożyliśmy to, by znaleźć się w danym miejscu. Umniejszamy znaczenie naszym dokonaniom, a przewagę przejmują demony błędów, które popełniliśmy. Dlatego musisz nauczyć się być zawsze dumna z tego, co robisz. W przypadku sportów to proste – kolekcjonujesz medale, puchary, dyplomy i wystawiasz je w widocznym dla siebie miejscu. A tam gdzie nie masz „materialnej” nagrody, zacznij nagradzać sama siebie. Jak? np. za każdym razem, gdy zrobisz coś co przyniesie Ci satysfakcję, mów sobie: Dałaś radę, jestem z Ciebie duma. Zasłużyłaś na kawałek tortu bezowego (tak byłoby w moim przypadku ;)), bądź stwórz sobie własną gablotkę zwycięstwa np. w postaci zeszytu, do której będziesz dopisywać swoje sukcesy.
  1. Wyznaczaj sobie cele
Aby pozbyć się kompleksów musisz wdrożyć strategię ich zmiany. Wyznacz sobie cel długoterminowy np. będę asertywna i te krótkoterminowe – codziennie, bez poczucia winy odmów czegoś, co nie jest w zgodzie z Tobą. Wyznacz sobie kamienie milowe – momenty, w których sprawdzisz i podsumujesz to, co udało Ci się do tej pory osiągnąć i właśnie to jest moment, w którym powinnaś siebie nagrodzić. Pamiętaj, że zmiana to proces i tylko systematyczną pracą i metodą małych kroków jesteś w stanie wprowadzić ją na stałe.
  1. Szukaj inspiracji 
Jak mawiał Picasso, a z nim Steve Jobs „ Dobrzy artyści kopiują, a wielcy kradną”. Znajdź osoby, które Cię inspirują – blogerów, autorów książek, sportowców, biznesmenów lub polityków (taki żart ;)). Bądź bliżej – rodziców, najlepszą przyjaciółkę lub po prostu koleżankę z pracy. Warto, by były to osoby, których działania będziesz mogła śledzić, a nawet naśladować. Jeżeli nie masz szansy obserwować ich na co dzień, albo podpytując porozmawiać osobiście, napisz maila. Przemyśl dokładnie, co chcesz wiedzieć i dlaczego, wyślij zapytanie, w najgorszym przypadku nie otrzymasz odpowiedzi. Podążaj za wskazówkami, które otrzymasz, ucz się na błędach, które już ktoś popełnił, ale nie staraj się w pełni być kimś innym, bądź sobą.
  1. Pozwól sobie na niedoskonałość
Mierz wysoko, ale bądź przy tym realistką. Gdy możesz naprawiaj wady, niweluj kompleksy, zmieniaj się. Gdy wiesz, że zmiana nie jest możliwa zaakceptuj i wystaw na piedestał swoje zalety. Bo genetyka, upływający czas i zdarzenia losowe są bezwzględne, dlatego nie walcz z nimi, szukaj swoich plusów, talentów i to na nich buduj szczęście.  Pamiętaj inność jest ok, a nawet powoduje, że stajemy się dzięki niej wyjątkowi na swój sposób.
ChO.
PS. Ludzie pokochają Ciebie taką jaka jesteś, ze wszystkimi Twoimi niedoskonałościami

Listy do JA – kompleksy

Tak, jak każdy mam kompleksy. Tak, akceptuję siebie, a wobec wszystkiego co mogę w jakikolwiek sposób sama zmienić, mam plan, który systematycznie wdrażam.

Mimo wszystko ostatnio, dużo narzekam. A może zawsze tak było?

W sumie to przecież mogę wiem, kto mi zabroni? Tylko po co? Co mi to daje?

Olka, by powiedziała pogadaj sobie, ulży Ci….

Tylko czy, aby na pewno? Czy wypowiadaniem negatywnych myśli rozwiążę problem? i czy przez to całe gadanie, które na początku przypomina ciemną chmurę wiszącą na niebie, a w pewnym momencie przemienia się w ulewę, burzę i wichurę powodującą całkowite zniszczenia wszystkiego co dookoła, dojrzę słońce?

Rozważmy różne opcje.

Przypadek 1.

Znajduję słuchacza – koleżankę, z wyobraźnią, której udziela się aura pogodowa. W prognozie tornado, bez szansy na rozpogodzenia! A nam dwóm, meteopatkom pozostaje zamknąć się w domu, zasłonić rolety, napić się wina i płakać.

Przypadek 2.

Znajduję słuchacza – koleżankę – pogodynkę. Meteorologiem, bym jej nie nazwała, bo na podstawie jakich badań, czy teorii twierdzi: „Ty i kompleks, niby gdzie? Nie przesadzaj.” albo „taki problem to nie problem, inni mają gorzej”. Generalnie na swojej plastikowej mapie z uśmiechem przykleja mi małe słoneczko, co miej więcej oznacza „u Ciebie słońce a w pozostałej części deszcz”.

Przypadek 3.

Nie znajduję słuchacza. Rozmawiam sama ze sobą, tzn z Tobą. Albo to może już moje myśli są głośniejsze niż wypowiadane słowa. W razie nagłej trąby powietrznej robię zapasy jedzenia i czekolady. Na szklanym ekranie przez godzinę doszukuję się słońca – i Eureka! jest – piękne okrągłe mieniące się wszystkimi odcieniami koloru żółtego. Po kolejnej godzinie zdaję sobie sprawę, że nie dam rady go stamtąd wyciągnąć. Wieczorna kąpiel, a w lustrzanym odbiciu dostrzegam błyskawice. Czy już zwariowałam? Kładąc się spać myślę sobie burza, burza, burza. Wstaję rano i co – burza! Czy jestem magikiem?

Przypadek 4.

Nie szukam słuchacza. Kupuję parasol. Wracam do domu, pomimo ulewy suchutka, ale zakupiony sprzęt uległ zniszczeniu. Wichura szaleje, więc latam jak oszalała uszczelniając wszystkie okna. Nakładam stopery do uszu, by nie słyszeć gromów. Chowam się pod ciepły koc i czekam, aż przejdzie. A jak nie to jutro będzie nowy dzień, mam jeszcze kurtkę przeciwdeszczową.

Musi być jakiś przypadek 5 i  niezależnie czy pogadałam, czy nie, rozwiązanie istnieje. Muszę je znaleźć bo inaczej się pochoruję przez tą pogodę.

Na ten temat mogłabym rozwodzić się długo, posługując się różnymi metaforami. Niesamowite jest to jaką kompleks może mieć moc niszczącą, a jego rozmiar może osiągnąć rangę największego problemu i doprowadzić do kataklizmu. Doskonale zdaję sobie sprawę, że narzekaniem nic nie wskóram. Co więcej wiem też, że to dotyczy to każdego: Marty ze sklepu pod blokiem, która nigdy się nie uśmiecha, Pani dyrektor, która pokazując śnieżno białe zęby mówi mi: nie widzę możliwości współpracy, a także instagramowej gwiazdy z hashtagiem #życiejestpiękne. Nie jest to pocieszające ale pozwala zrozumieć, że nie mogę skupiać się na tym, że ktoś ma lepiej, a tym bardziej gorzej, tylko iść obraną drogą i pracować nad sobą.

Wszystko to wiem, tylko od czasu do czasu muszę sobie to przypomnieć, by mieć pewność, że ta długa i kręta droga na szczyt w moim przypadku z parasolem w ręku prowadzi w stronę słońca.

Jeszcze o tym pogadamy, a w między czasie może uda mi się spisać w punktach jak radzić sobie z problemem jakim są kompleksy.

Charlotte

PS. Dobrze mieć takiego kompana jak TY 🙂

Podsumowanie tygodnia: ZMIANA

ZMIANA – dla mnie to wyjątkowy temat.

Dlaczego?

Właśnie tak rozpoczęłam moją blogową przygodę – od ZMIANY – i właśnie to jest przewodnim tematem mojego bloga. Jestem Charlotte – dziewczyna z MISJĄ zainspirowania Ciebie i innych kobiet do podejmowania odważnych decyzji i dokonywania ZMIAN na trzech polach Ciało, Umysł i Dusza. Postaram się przekonać Cię, że Magia CUD’u jest tylko w Twoich rękach – uwierz i działaj!

Zmiana może odbywać się w każdym momencie i w każdej dziedzinie 🙂

Dlaczego dokonuję zmian?

  • po pierwsze bo jestem kobietą, a kobieta zmienną jest 😉
  • po drugie dlatego, że chcę ulepszać siebie.

Ostatni tydzień był dla mnie pod pewnym kątem przełomowy. Pokonałam przeszkody i przełamałam bariery, które do tej pory nie pozwalały mi iść na przód. I idę dalej dumna z siebie, gotowa do niesienia pomocy i pełna inspiracji.

Zapytasz: Jak dokonać zmiany? Jak zacząć?

Ja wierzę, że ZMIANY zaczynamy od siebie.

Jeżeli naprawdę chcesz – a tylko wtedy jesteś w stanie tego dokonać, możesz zacząć od rozmowy z samą sobą . Kto nie jak nasz wewnętrzny głos jest nam wstanie podpowiedzieć co robić. A jeżeli chcemy szukać dalej warto wykonać zadanie z serii #SoulTrening czyli  trening duszy, które pomoże odnaleźć Ci przyczyny problemów i udoskonalić samą siebie. Zmianę można dokonać w 6 prostych krokach. Jak? – rzuć okiem na ten artykuł .

Przyłącz się do grona kobiet sukcesu, które wzięły odpowiedzialność we własne ręce  i  zmieniły swoje życie 🙂

ChO

PS. Śledząc mojego bloga, będziesz otrzymywać wszystkie niezbędne wskazów, które pomogą Ci dokonać zmian w Twoim życiu.

W poszukiwaniu siebie – mapa myśli

Stoi tam, od kilkunastu minut, dziwnie przyglądając się lustrzanemu odbiciu, jakby osoba, którą widzi była kimś zupełnie obcym. A może jest? co ona o sobie wie? czy wie ile osiągnęła? czy zna swoją wartość? czy pamięta jeszcze co sprawiało jej przyjemność, co dawało szczęście ? a może zgubiła klucz do szufladki o nazwie marzenia? czy ona w ogóle wie gdzie chciałaby dojść?

A Ty jak dobrze znasz siebie? 
Na pierwszy rzut oka, wiele rzeczy, takie jak wady, zalety, bądź to co lubimy robić, wydaje się oczywiste, ale gdy zaczniemy analizować krok po kroku nasze życie, okazuje się, że marzenia, plany, talenty zostały rozmyte przez czas i obowiązki.
Jeszcze w trakcie studiów poznałam doskonała metodą wspomagającą naszą, lubiącą zawodzić pamięć – mindmap, czyli mapa myśli. Jest to sposób wykorzystywany bardzo często w kreatywnej pracy i przy projektach zespołowych.
Mi posłuż do poznania bliżej siebie 🙂 ale może okazać się przydatny, gdy poszukujesz swojego celu. pasji, idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, bądź szukasz drogi dalszego rozwoju, lub też gdy chcesz coś zmienić w życiu.
To będzie burza mózgów, a właściwie jednego – Twojego 😉 Skup się na sobie i postępuj według poniższych reguł 😉 :
  1. Chwal się! Często wstydzimy się przyznać przed innymi tego co potrafimy bądź co osiągnęliśmy, tutaj spowiadamy się tylko przed sobą, także skromność do kieszeni.
  2. Sięgaj pamięcią. Zastanów się , przeanalizuj całe swoje życie. Nie musisz zamknąć tego „projektu” w jednym dniu.
  3. Papier i ołówek w dłoń – korzystaj z tradycyjnej metody notowania, daje większą swobodę.
  4. Kto pyta nie błądzi.  Często widzimy siebie w dużo gorszym świetle niż jest to w rzeczywistości, zapominamy o rzeczach, które udało nam się osiągnąć bądź zaniżamy ich wartość – na pomoc przychodzą najbliżsi. Zapytaj rodzinę, przyjaciół o to jak Cię widzą.
  5. Spraw by Twoja mapa była czytelna – stosuj kolory, rysuj obrazki (nawet te najbardziej trywialne – mają za zadanie utknąć w Twojej pamięci), stwórz strukturę drzewka z rozgałęzieniem, twórz połączenia między gałęziami.
  6. W środku umieść słowo JA, a dokoła  wypisz wszystko co wpływa na Ciebie, Twoje decyzje i życie. Poniżej parę przykładów, co możesz wpisać do swojej mapy, ale dostosuj to do siebie i twoich potrzeb.
  • cele/marzenia – wypisz wszystkie cele, które przychodzą Ci do głowy, napisz ich datę zakończenia i co potrzebujesz by je osiągnąć,
  • talenty – przypomnij sobie wszystko w czym byłeś dobry, nawet te rzeczy z dzieciństwa, może okazać się, że pewnego dnia uda Ci się to wykorzystać,
  • zalety – to trudna część, ale zastanów się dobrze, na pewno jest ich sporo, obróć je w narzędzia do wytyczania drogi rozwoju,
  • wady – bądź szczery, zastanów się co możesz zrobić aby je zminimalizować,
  • co sprawia Ci przyjemność – wszystkie elementy, które uda CI się wypisać, koniecznie uwzględnij przy wytyczaniu celów,
  • co Cię unieszczęśliwia – nie musi robić czegoś tylko dlatego, że to robią to inni. Znajdź swoją drogę, nawet jeżeli będzie „inna”,
  • pasje – jeżeli nie potrafisz nic tu umieścić, wróć, do punktu o talentach, bądź tym co sprawia Ci przyjemność, być może tam jest wskazówka 😉
  • osiągnięcia – te małe i duże,
  • priorytety – zastanów się, co jest dla Ciebie w życiu ważne,
  • rozwój – gdzie widzisz siebie za 10 lat, gdzie chciałbyś być i co robić.
Każdy z punktów możesz rozpisać na kolejne podpunkty np. rozwój, na karierę i finanse, to połączyć z wyznaczonymi celami; zdrowie, na ciało i umysł, a to może doprowadzić Cię do wprowadzenia zdrowego stylu odżywiania i dbania o kondycję fizyczną i tak dalej.
Stworzeni mapy pomoże przeanalizować Ci wiele aspektów Twojego życia. Być może odnajdziesz to czego szukasz od razu bądź będziesz musiał jeszcze trochę poczekać. Ale bądź cierpliwy, tak skonstruowaną mapę włóż w miejsce do którego zawsze będziesz mógł zajrzeć.
ChO.
PS. Pamiętaj, że robisz to dla siebie.