training

Trening czyni mistrza

Nie raz słyszę podczas treningu:

  • osadź się w parkiecie,
  • trzymaj centrum,
  • streczuj górę,
  • dynamiczniej wyjdź z nogi,
  • roluj stopę.

Długo nie miałam pojęcia co to znaczy, ale powoli zaczynam rozumieć…

Taniec, tak jak każda inna dziedzina tworzy swój mały, odrębny świat, w którym ludzie porozumiewają się w języku nie zawsze zrozumiałym dla innych. Jeżeli chcesz być jego częścią, ale nie dorastałeś w nim, to tak jak byś musiał nauczyć się na nowo chodzić i mowić.

Wyobraź sobie, że rzucam Ci wyzwanie – wejście na szczyt Ośmiotysięcznika.

Czy odważysz sie wyruszyć jutro ?

A może dasz radę już za tydzień?

Oczywiście, że nie. To by było niedorzeczne i szalone!

Podróż na podbój jednej z największych gór świata to miesiące przygotowań, jak nie lat. Wymagają zgłębiania tajników, zdobycia wiedzy teoretycznej i praktycznej, zmiany diety, treningów, które poprawią kondycję fizycznaą i wzmocnią mięśnie niezbędne w tak długiej drodze, a także rozmów z ekspertami. A do tego odpowiednie ubrania, ekwipunek, mapy, warunki pogodowe i tysiące małych detali, które będą miały wpływ na powodzenie wyprawy.

To proces przygotowań w dużej mierze decyduje o sukcesie, bez niego nie jesteśmy w stanie wiele osiągnąć.

Tak samo jest z tańcem.

Taniec to nie tylko piękna chwila. To co widz ogląda, to efekt finalny, nie widać tam ciężkiej pracy, mentalnej i fizycznej, setek treningów, które za tym stoją. Dla tancerza ciało to narzędzie pracy, dlatego szczególnie dbałość o sylwetkę wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń.

Taneczne zmagania na treningowym parkiecie to tylko część wysiłku. Chcąc się rozwijać, trzeba robić o wiele więcej.

Ja do swoich tanecznych treningów dorzucam ćwiczenia na dynamikę, izolację, koordynację, wytrzymałość, streching, ćwiczenia stóp, rąk oraz core, no i oczywiście cardio. To wszystko co pomaga mi spełnić oczekiwnia mojego Pro, a także tańczyć lepiej i efektywniej.

Postaram się od czasu do czasu zmotywować Was do aktywności fizycznej i wrzucić parę ćwiczeń.

Wyzwanie na dziś – CORE – ćwiczenia dzięki, którym Twój brzuch będzie wysportowany i silny. Wzmocnisz nimi kręgosłup, poprawisz postawę i koordynację.

Do takich ćwiczeń należą:

  • planki (deska)
  • ćwiczenia na piłce,
  • lub na trickboardzie
  • 10458484_799897363406836_4525744548597598950_n 10833701_10205659214981986_790168131_n 10815886_10205659214821982_1666407046_n

Wybierz ćwiczenia i dołóż je do codziennego treningu, a szybko poczujesz pierwsze efekty.

Cho.

PS. W tańcu, tak jak i w każdej innej dziedzinie, do sukcesu nie ma drogi na skróty. Wszystko wymaga czasu poświęceń i wysiłku. Na pewno nie obędzie się bez hektolitrów kropli potu. Możliwe, że pojawią się także krople łez. Być może przyjdą wątpliwości lub chęć poddania się , ale jeżeli przetrwasz, jedno mogę Ci zagwarantować – uczucie satysfakcji.

„Nie ćwiczę bo…” Top 5 wymówek.

Nie ćwiczę bo…” 

1. Nie stać mnie na siłownię i sprzęt. 

Odp. Nie potrzebujesz dużych nakładów finansowych, by ćwiczyć 😉 czytaj poniżej.

2. Nie mam gdzie ćwiczyć.

Odp. Jeżeli z jakiś przyczyn nie możesz ćwiczyć w klubie sportowym, rób to w domu, w ogrodzie, w garażu, właściwie gdziekolwiek przyjdzie Ci do głowy. Jak dalej nie wiesz gdzie, napisz do mnie może razem coś wymyślimy 🙂

3. Nie mam sprzętu do ćwiczeń.

Odp. Używaj własnego ciężaru – w zupełności wystarczy na początek, a z czasem dołóż obciążenie zewnętrzne w postaci butelek z wodą, kartonów z mlekiem lub konserw.

4. Nie lubię sam/a ćwiczyć.

Odp. Internet jest pełen filmów instruktażowych, trenerów online, którzy pokażą Ci, co i jak 😉

A przy okazji, zrób dobry uczynek i zmotywuj kolegę, koleżankę, partnera lub Pro 😉 – we dwójkę raźniej 🙂

5. Nie mam czasu – moja ulubiona wymówka.

Odp. A czy kiedykolwiek będziesz mieć czas?

Podobno im bardziej napięty grafik, tym bardziej potrafimy być zorganizowani.

Zamień wieczorny seans filmowy na parę ćwiczeń lub jeżeli bardzo się upierasz, zrób to jednocześnie.

Masz dzieci? – ćwicz z nimi 🙂

Po co stosujemy wymówki?

Chcemy się wytłumaczyć przed innymi, czy przed samym sobą ?

To tylko alibi dla naszego lenistwa bądź strachu, które nie poprawi ani naszej sylwetki, ani samopoczucia.

Jedyną osobą, którą oszukujemy jesteśmy MY SAMI

Walczmy z naszym największym wrogiem – słabościami i samym sobą.

Cho.

PS.  Do roboty! 🙂